4.12.2011

Office tank 2



Jakiś czas temu w biurze postawiłem drugi zbiornik nieco większy od pierwszego...póki co powoli zarasta i zasiedla się mieszkańcami. Aranż jak zwykle prosty, oparty na korzeniach w układzie wyspy z odrobiną skał. Można powiedzieć że wyjątkowo kolorowy jak na mnie ;)
Mam nadzieję, że za 2-3miesiące będzie wyglądał na tyle dobrze aby cieszyć oko...

2.12.2011

Office tank part.....whatever ;)





Minął kolejny miesiąc a więc łącznie będą to już cztery od startu. Może warto zatem napisać coś więcej o tym zbiorniku?

Zbiornik to stare akwarium mojego szefa, które zostało przeniesione z mieszkania do firmy a konkretnie do pokoju, w którym ja urzęduję. Jest to standardowe 100x40x50 a więc 200l ze zmodyfikowaną pokrywą - lecz nie oświetleniowo ale po prostu wycięte są w niej przeloty aby można było wygodnie umieścić wloty/wyloty filtrów na bocznych ściankach. Światło to 2x45W T5 w świetlówkach Juwela z założonymi odbłyśnikami. Jak łatwo obliczyć jest tam około 0.45W/l więc nie za dużo ale pozwala to na prowadzenie akwarium w bezstresowy sposób....przynajmniej mam takie wrażenie. Filtracja to dwa kubły eheima 2215 wypełnione...hmm...na pewno w połowie gąbkami a reszta to chyba lawa eheima lub substrat pro ale głowy sobie uciąć nie dam :). Światełko pali się 8h i razem ze światłem było podawane CO2 z butli ale jakieś 3tyg temu padł reduktor więc akwarium nie jest już zasilane CO2 ale samym Easy Carbo (kilka razy na dobę świetlną - około 15ml/dzień). Rośliny to głównie hydrocotyle sp. japan, mech i coś co w zasadzie stoi w miejscu ale nazwy to nie pamiętam za Chiny Ludowe ;)
Nawożenie to Easy-life Pro-fito + sole + Carbo. Tygodniowa dawka to tak w przybliżeniu 7-8ml pro-fito, 15-20ppm NO3, 18-22ppm K, 0.6-1ppm PO4

Zasiedlone kilkoma kardynałkami, molinezjami, otoskami, kosiarkami i wieloma krewetkami różnego kalibru, które czekają na przeprowadzkę.
No i chyba tyle ;)


5DmkII+17-40/4L, 40mm, ISO800, f7.1, 1/40s, -2/3EV

25.11.2011

Contest


The Best Nature Aquarium Design

The Best Nature Aquarium’s Design Contest 2011

Mamy ogromny zaszczyt zaprosić do wzięcia udziału w drugiej edycji konkursu „The Best Nature Aquarium’s Design”. Tegoroczna edycja jest pierwszym w Polsce Konkursem międzynarodowym w którym możemy zmierzyć swoje umiejętności z akwarystami z całego świata. Konkurs skierowany jest głównie do miłośników akwarystyki roślinnej i szeroko pojętego stylu Nature. Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem konkursu. Zgłoszenie prac następuję wraz z wypełnieniem formularza konkursowego.

Serdecznie zapraszamy do wspólnej zabawy !
z Poważaniem ekipa Aquarist.


Get ready People ;)

20.11.2011

Kartonowe pudła 2...



Powoli dojrzewa we mnie decyzja odnośnie postawienia w nowym mieszkaniu poważnego zbiornika ;)...takiego który pozwoli rozwinąć mi skrzydła i na którym będę miał ochotę się skupić (w przeciwieństwie do zbiorników biurowych, które robiłem w zasadzie po kosztach pod względem hardscapu i kompozycji). Pytanie tylko na ile mogę sobie gabarytowo pozwolić aby nie przytłoczyć pokoju i sensownie rozwiązać kwestie techniczne (głównie oświetlenie i wniesienie zbiornika na trzecie piętro ;) ). Póki co celuję w okolice 300-400l a co z tego wyjdzie rozstrzygnie się zapewne w przeciągu najbliższych 3-4miesięcy. Póki co miejsce jest przyszykowane...

14.11.2011

Wolfsschanze...


Na wschód od Kętrzyna w samym sercu mazurskich lasów stoi kompleks obiektów pamiętających najmroczniejszy okres w dziejach ludzkości. Chociaż od ich zniszczenia przez hitlerowców minęło ponad 65lat nadal stanowią krwawe świadectwo największego zbrodniarza naszych czasów - to tutaj znajdowała się nieoficjalna stolica III Rzeszy, to tu planowano i kierowano napaścią na ZSRR, decydowano o losie Żydów i podejmowano najważniejsze decyzje dotyczące hitlerowskich Niemiec. Tutaj przez większość II wojny światowej przebywał Adolf Hitler, tu dokonano na niego nieudanego zamachu i stąd uciekł gdy Rosjanie wkroczyli na drogę ku zwycięstwu w Europie.
Ten wielki kompleks bunkrów o stropach grubości sięgających 6-8m zwany jest Wilczym Szańcem ( Wolfsschanze ) i został zbudowany dla jednego Wilka...
Pomijając całą historyczną otoczkę i zło nierozerwalnie związane z tym miejscem trzeba pochwalić kunszt projektantów i budowniczych, którzy nie szli na kompromisy stosując wysokiej klasy beton, beton sprężony i stal o podwyższonej odporności na korozję - po tylu latach na prętach zbrojeniowych niemal nie widać śladów rdzy...
Polecam odwiedzić to miejsce każdemu, kto będzie w pobliżu...

5DmkII+24-70/2.8L, 24mm, ISO1250, f5, 1/60s,

7.11.2011

Twarzoksiążka ;)



Bardzo długo się przed tym opierałem, bardzo długo nie chciałem do tego dopuścić, ba...można nawet zaryzykować stwierdzenie, że patrząc przez standardy współczesnej społeczności internetowej to oficjalnie "nie istniałem" ;). Dlaczego? No bo przecież jak nie masz konta na Twitterze, NK a przede wszystkim na Facebooku to cię oficjalnie nie ma. Tak niestety ewoluuje współczesny świat że osoby, których nigdy na oczy nie widziałeś, nigdy nie rozmawiałeś lub nie kojarzysz z imienia i nazwiska nagle są twoimi znajomymi ;). Czy to nie jest nieco śmieszne i absurdalne? Twarzoksiążka opanowała całą sieć zastępując niektórym świat realny - tutaj opowiadamy o swoim życiu, zdradzamy swoją intymność, opisujemy co dzisiaj robiliśmy w pracy, jaką kanapkę jedliśmy, co lubimy czy do jakiej szkoły chodziliśmy. Oczywiście nie trzeba ujawniać prawdziwych danych i zastrzec część swojej prywatności ale "silniki poszukiwawcze" facebooka są tak rozbudowane, że byłem w szoku gdy wyskoczyły mi osoby, które mogę znać - osoby, z którymi nie zamieniłem nigdy słowa mailowo czy na forum a kojarzę jedynie ich avatary. Trochę przerażające... Gdyby nie Ela to pewnie jeszcze długo bym się opierał temu medium...no ale postanowiłem się poddać i założyć wreszcie konto. Zupełnie nie rozumiem o co to całe halo ;)

Więzień #100001998941418

5DmkII+24-70/2.8L,ISO200, f3.5, 1/200s, Lampa,

6.11.2011

Jesienny poranek...


Początek listopada wiąże się nieodmiennie ze świętem, które często wprawia nas w zadumę nad życiem i śmiercią... Jest to czas kiedy odwiedzamy groby bliskich i miejsca chwały zamierzchłych czasów świetności naszego kraju. Dzisiaj wybraliśmy się na krótki spacer - ścieżkami przykrytymi jesiennymi liśćmi chodziliśmy między pomnikami pamiętającymi upadek Pierwszej Rzeczpospolitej. Warszawskie Powązki to szczególne miejsce w trzewiach tego ogromnego miasta, miejsce jakby z innej epoki gdzie nieubłagany czas odznacza piętno na betonowych i stalowych dziełach miejskich rzeźbiarzy. Czasami w tych smutnych rzeźbach można dostrzec piękno okrasane ciepłem jesiennego słońca i barwnymi liśćmi...trzeba mieć tylko otwarte oczy...

5DmkII+135/2L,ISO250, f2.2, 1/1600s, EV -2/3 ,

31.10.2011

Office tank c.d.....



Zbiornik w biurze ma już 3miesiące i świetnie sobie egzystuje. Hydrokotylka bardzo mi się spodobała i chyba stanie się moją ulubioną rośliną pierwszoplanową ;) Nawożenie linią Easy-life (tak, wiem, że to zwykłe sole) sprawdza się i nie przysparza większych problemów a w połączeniu z Pro-soil i sporą dawką CO2 wszystko hula przy umiarkowanym oświetleniu (około 0.5W/l). Aranżacja nie jest najwyższych lotów ale ciężko się zmieścić w 40cm, a i materiały nie pochodziły z moich zasobów ;). Obecnie chodzą tam 3kubły przy czym jeden zaszczepia się bakteriami do nowego projektu....


5DmkII+24-70/2.8L, 42mm, ISO1000, f5.6, 1/60s, EV -1 ,

30.10.2011

Wolna niedziela ;)...



Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu spędziliśmy razem cały dzień tylko z sobą...bez biegania po sklepach, bez zakupów i przyziemnych spraw. Pogoda może do końca nie dopisała ale nie padało więc tyle dobrego ;). Ela była "operatorką orzechów" ;) a ja bawiłem się w fotografa wiewiórek...no i Eli ;)...


Wszystkiego Najlepszego Skarbie ;)...


7D+300/2.8LIS, , ISO500, f2.8, 1/1000s, -1/3EV,

Podróż do Japonii cz.1...


No to wreszcie...po miesiącu udało się coś sklecić w ramach wstępu ;)

"W ostatnich latach, kiedy jeszcze dość mocno siedziałem w światku akwarystycznym, kilka razy wypływał temat wyprawy do Japonii aby uczestniczyć w Nature Party a przede wszystkim odwiedzić siedzibę ADA - kultowej dla aquadesignerów firmy akwarystycznej i na własne oczy zobaczyć Nature Gallery w Niigacie. Niestety wspomniana wyprawa nigdy nie doszła do skutku i zawsze pozostawała w sferze marzeń, zawsze znalazł się powód aby nie jechać....nie ma co daleko szukać - najczęściej był to powód czysto przyziemny - po prostu wolałem wydać pieniądze na coś co przyda mi się w życiu a nie na coś ulotnego...."

Cały artykuł dostępny na mojej stronie:
Part1

14.10.2011

Kartonowe pudła...



Koniec przeprowadzki, koniec bieganiny, koniec noszenia...hmm, koniec? :) Chyba nie do końca bo póki co cały nasz dorobek leży w kartonach lub leży na podłodze (ewentualnie stoi na podłodze). Odkąd wróciłem z Japonii nie mam czasu na nic a weekendy spędzam w sklepach z meblami bądź ze sprzętem AGD - fascynujące. Może jutro wreszcie odpocznę i zrobię coś dla przyjemności a nie z konieczności....

5.10.2011

Office tank...


Minęły 2miechy od startu akwarium biurowego i muszę powiedzieć, że zbiornik zaczyna wyglądać :). Roślinki rosną przyzwoicie, glony pod kontrolą, miły akcent w pokoju wypełnionym komputerami....
Wbrew moim obawom warszawska kranówka w połączeniu z podłożem i lekkim nawożeniem okazała się całkiem niezła - zastanawiam się nawet czy nie popełniłem błędu stosując przez lata w swoich zbiornikach RO ;)

1.10.2011

Kraj Kwitnącej Wiśni...


"Lot minął dość szybko, obyło się bez niespodzianek i około dziewiątej wylądowaliśmy w Paryżu. Muszę przyznać, że latanie samolotem to dość przyjemny sposób podróżowania a ponieważ nigdy nie było okazji latać więc wszystkie aspekty były dla mnie interesujące - szczególnie uczucie podchodzącego do gardła żołądka podczas odrywania się od ziemi ;) i przepiękny widok sponad chmur. Lotnisko de Gaulla to przeogromny obiekt i nie będzie przesadą gdy napiszę, że całe Okęcie spokojnie zmieściłoby się w jednym terminalu paryskiego portu lotniczego....a takich terminali są trzy. Niestety ten ogrom wiąże się z pewnymi niedogodnościami w postaci ogromnych odległości, które trzeba pokonać aby dostać się z punktu A do punktu B. Do Tokio odlatywaliśmy za 3h więc nie trzeba było się śpieszyć - ten czas spędziliśmy na drobnych zakupach w strefie bezcłowej i na rozprostowywaniu kości po locie w wąskim kadłubie A320."

Całość już wkrótce ;)....jak znajdę czas bo zwaliło mi się na głowę masę spraw po powrocie :(....